Przewozy kolejowe były, są i będą najważniejszą formą transportu publicznego. Nie tylko zresztą w naszym kraju. Bez względu więc na to, co o polskich kolejach myślimy, one nie znikną, ale będą nam służyć chyba „zawsze”. Tak przynajmniej można założyć, przyjmując perspektywę dajmy na to trzech pokoleń do przodu. Nie oznacza to oczywiście, że musimy je bezwarunkowo kochać i bezkrytycznie oceniać. Wystarczy przecież, że pociąg spóźni się parę minut, by na dowolnym peronie w dowolnym mieście poznać druzgocącą opinię pasażerów o naszym narodowym przewoźniku.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą polska kolej. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą polska kolej. Pokaż wszystkie posty
wtorek, 12 listopada 2013
Dwa pryzmaty transportu kolejowego
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)