Pokazywanie postów oznaczonych etykietą smart grid. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą smart grid. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 22 kwietnia 2013

Magazyny energii

W dniach 17-18.04.2013 miałem możliwość uczestniczenia w konferencji zorganizowanej przez PRPiREE pt. ”Magazyny energii – niezbędny element wdrożenia inteligentnych sieci”. Była to, prawdopodobnie pierwsza w Polsce, konferencja w całości poświęcona magazynom energii. Jest to stosunkowo nowe zagadnienie w Polsce ale w wielu krajach technologie magazynowania energii rozwijają się z powodzeniem od wielu lat, udowadniając że ich stosowanie ma sens i może być opłacalne.

poniedziałek, 11 marca 2013

Nadchodzi czas mikrosieci

Od kilku lat żywo dyskutujemy na temat inteligentnych sieci. Wciąż jeszcze – przy dzisiejszym zaawansowaniu technologicznym – nazwa ta używana jest nieco na wyrost, jednak mamy wiele przykładów wdrażania co ciekawszych rozwiązań. najlepszym z nich – i najbliżej nas – jest chyba Gotlandia, która dzięki położeniu i warunkom klimatycznym pozyskuje ogromną ilość energii z farm wiatrowych. Szacuje się, że w tym roku będzie to 40 proc. całkowitego zużycia.

środa, 24 października 2012

Misja prawdziwie edukacyjna

Muszę przyznać, że dałem się zaskoczyć, choć wiele marketingowych sztuczek w życiu już widziałem. Nie oszukujmy się, firmy są w stanie wznieść się na wyżyny niemalże parapsychologii, żeby tylko odpowiednio (i sprytnie) zaprezentować swoją ofertę. Znamy to wszyscy. Problem ten dotyczy również tak zwanej edukacji społecznej. Mówimy o problemie, pokazując jego rozwiązanie na konkretnych, zawsze własnych rozwiązaniach. No, ale tak działa biznes.

Tymczasem okazało się, że można inaczej. I tym właśnie dałem się zaskoczyć. Szczęśliwie padło akurat na firmę ABB. Szczęśliwie dla mnie, bo patron bloga mógłby krzywo patrzeć na pochwałę dla konkurencji, choć w takim przypadku nawet konkurencji pochwała należałaby się jak najbardziej.
Otóż podczas IX Kongresu Nowego Przemysłu, w trakcie panelu „Smart utilities. Inteligentne sieci w polskiej energetyce” Rafał Płatek z ABB, fachowiec od inteligentnych sieci, zapowiedział, że zaprezentuje korzyści płynące z wykorzystania nowoczesnych rozwiązań, ale będzie to prezentacja edukacyjna, a nie produktowa. Ha – pomyślałem – sprawdzę swoją czujność rewolucyjną i wyłapię cały produktowy przemyt, chociażby miałby być to przekaz podprogowy.
Pełne skupienie i... rozczarowanie. Prezentacja naprawdę ukazywała jedynie korzyści płynące z tworzenia inteligentnych sieci. Nie padła żadna nazwa produktu, systemu, rozwiązania, a nawet patentu.

Niestety – choć bardzo próbowałem – nie da się umieścić tej prezentacji w internecie. Jest świetna, prawdziwie interaktywna i doskonale czytelna. Wymaga jednak specjalnego oprogramowania. Mam nadzieję, że zainteresowanym uda się wcześniej czy później ją zobaczyć, na przykład podczas tragów, konferencji czy debat. Bo naprawdę warto.


Czytaj więcej: "Wydzielone enklawy w systemie energetycznym" - w magazynie Dzisiaj


Sławomir Dolecki

poniedziałek, 16 lipca 2012

Energetyka odnawialna po niemiecku

Niemcy są niekwestionowanym liderem rozwoju i wykorzystania energii odnawialnej w ogólnym bilansie energetycznym kraju. Przewodzą więc w technologiach, które stają się nie tylko modne, ale wręcz obowiązujące na Starym Kontynencie. Na szczęście swoimi doświadczeniami chcą się dzielić z innymi, bo jak mało który naród postrzegają Europę jako jedność, widząc między innymi konieczność zbudowania systemu energetycznego dla całej Wspólnoty.

Ten krótki wstęp pochwalny dla naszego zachodniego sąsiada nie wziął się z sufitu. Jest efektem niedawnej wizyty dr. Urbana Rida, wiceministra niemieckiego Federalnego Ministerstwa Środowiska, Ochrony Przyrody i Bezpieczeństwa Reaktorowego. Zresztą odgrażałem się w jednym z poprzednich wpisów, że do prelekcji dr. Rida wrócę. Więc wracam.


Atom v.s. wiatr

autor: jakubson, źródło: sxc.hu

Niemcy zdają sobie sprawę, że polska energetyka oparta jest na węglu. Nie są z tego powodu zachwyceni, więc poszukują możliwości, byśmy wspólnie znaleźli rozwiązania pozwalające zachować konkurencyjność przemysłu oraz chronić środowisko. Sami zdecydowanie postawili na odnawialne źródła energii, rezygnując nawet z energetyki jądrowej. Zgodnie z ubiegłoroczną decyzją parlamentu ostatnia elektrownia atomowa zostanie zamknięta tam w 2022 roku. Co w zamian? Przede wszystkim nowe technologie, wzrost efektywności energetycznej i dążenie do rynkowej opłacalności pozyskiwania energii ze źródeł odnawialnych. Już dziś u naszego zachodniego sąsiada energetyka wiatrowa daje niemal 30 tys. MW (dla porównania w Polsce mamy zainstalowane ok. 2 tys. MW, co daje trochę ponad 5 proc. całkowitej mocy), ale już w roku 2020 udział energetyki odnawialnej w bilansie energetycznym Niemiec ma wynieść 35 proc., a w roku 2050 – 80 proc. W tym czasie redukcja emisji gazów cieplarnianych ma wynieść odpowiednio 40 proc. i 80 proc. mniej w stosunku do roku 1990. W tym samym czasie efektywność energetyczna ma wzrosnąć o 50 proc., a zużycie energii zmniejszyć się o 25 proc.


Plany – trzeba przyznać – bardzo ambitne, ale co ciekawe, Niemcy zamierzają nieco... spowolnić tak dynamiczny jak dotychczas rozwój OZE! Paradoks? Nie. Uznali bowiem, że największym wyzwaniem najbliższych lat wcale nie będzie lawinowy przyrost zainstalowanej mocy, ale inwestycje i rozwój sieci inteligentnych, które pozwolą przyrost ten odpowiednio wykorzystać. Jeszcze niedawno bowiem mówiło się, iż system elektroenergetyczny „wytrzyma” zaledwie kilkunastoprocentowy udział energetyki niestabilnej, dzisiaj Niemcy mają już ponad 20 proc., a według planów w ciągu najbliższych ośmiu lat mają znacząco zwiększyć tą wartość. Widać więc, że potencjał w sieci drzemie, tylko trzeba go umiejętnie wydobyć za pomocą nowoczesnych technologii. A technologie takie są już dostępne.


co możemy zyskać?

Zastanawiam się tylko, czy w związku z taką wiedzą możemy – jako kraj – coś zyskać. Na razie wygląda na to, że idziemy zupełnie inną drogą niż nasi zachodni sąsiedzi: oni zamykają elektrownie jądrowe, my szukamy lokalizacji, żeby otwierać; oni mają precyzyjny plan i go realizują, my „walczymy” z prawodawstwem dotyczącym OZE na poziomie projektów ustaw; oni uzbrajają swoją sieć energetyczną w najnowocześniejsze technologie, my – póki co – walczymy o skrócenie przerw w dostawach prądu w sporej części kraju...


Ale Niemcy chcą współpracować. Jednym z priorytetów jest dla nich ponadgraniczna integracja sieci i systemów, co daje większe bezpieczeństwo energetyczne w skali kontynentu. Poza tym – jak mówił Urban Rid – „taka współpraca pozwoli wielu krajom, w tym Polsce, uniknąć kosztów badań i rozwoju. Niemcy takie koszty już poniosły, a dzisiaj, w imię dobrej współpracy, chcą efektami tych prac dzielić się z innymi”.


I można oczywiście upatrywać tu dobrego biznesu, bo przecież doświadczone niemieckie firmy chętnie wejdą na polski, wciąż mało zagospodarowany, rynek. Mogą też chcieć sprzedać swoje technologie. A nadmiar energii z niemieckiego systemu mógłby przecież z finansowym pożytkiem zasilić polskich odbiorców. Wszystko to jest „być może”, ale nie powinniśmy zapominać, że do roku 2020 musimy zgodnie z unijnymi regulacjami mieć 20-proc. udział energii odnawialnej w bilansie energetycznym, a dzisiaj mamy około 10 proc. Może więc warto skorzystać z doświadczeń, dobrej woli i chęci współpracy sąsiadów, nawet jeśli będzie trzeba ponieść dodatkowe koszty.


Dr Urban Rid wygłosił wykład podczas VIII Międzynarodowej Konferencji New Energy User Friendly 2012.

Sławomir Dolecki


piątek, 11 maja 2012

A za trzy lata zgaśnie światło


Stoisko ABB na EXPOPOWER 2012
Tegoroczne poznańskie targi EXPOPOWER już za nami. Same targi, jak to... targi. Sporo wystawców, ciekawe tematy, dużo rozmów, znajome twarze, ciekawostki na stoiskach, spotkania, konferencje. Ot, takie trzydniowe targowe życie.

Ale czasami, między jedną nawiązaną biznesową relacją, a innym spotkaniem w interesach, można wyłowić prawdziwe perełki. Tym razem „perełką” okazało się wystąpienie prof. Krzysztofa Żmijewskiego z Politechniki Warszawskiej, sekretarza generalnego Społecznej Rady Narodowego Programu Redukcji Emisji, podczas konferencji technicznej „Kompleksowa integracja produktów i systemów informatycznych ABB w sieciach inteligentnych”.

W innej rzeczywistości

Wykład prof. Żmijewskiego
Profesor – znany z kontrowersyjnych i bezkompromisowych wypowiedzi – roztoczył przed zebranymi czarną wizję nieodległej przyszłości. Zrobił to na tyle sugestywnie, i podparł swoje teorie tak precyzyjnymi danymi, że nagle znaleźliśmy się w innej rzeczywistości. W kraju, w którym za cztery lata – 1 stycznia 2016 roku – gdzieś komuś zabraknie energii elektrycznej. Przede wszystkim dlatego, że właśnie tego dnia trzeba będzie wyłączyć około 5 tys. MW mocy. I wynika to z unijnych regulacji. Jednocześnie – według danych zaprezentowanych przez Krzysztofa Żmijewskiego – do tego czasu energetyka zawodowa uruchomi... 0 MW! Zero! No chyba, że ruszy w Stalowej Woli nowy blok gazowo-parowy 400 MW. Może ruszy.

Jak u Hitchcocka...

No a potem to zupełnie jak u Alfreda Hitchcocka. Napięcie tylko rosło. Prof. Żmijewski przeanalizował wpływ Pakietu Klimatycznego na polski system elektroenergetyczny i całą naszą branżę.
– Pakiet klimatyczny służy ochronie wielkich grup biznesowych, bo pozwala przenosić produkcję wysokoemisyjną do krajów najbiedniejszych, a z punktu widzenia całej planety nie ma to żadnego znaczenia dla środowiska – mówił prezentując liczby, wykresy i zestawienia na poparcie tej tezy. – Wymaga się tego również od nas, a Polski nie stać dzisiaj na ograniczanie produkcji i dodatkowe restrykcje wobec przedsiębiorstw.
Wiele czasu poświęcił również na kwestie związane z kontrowersyjnymi limitami na emisję CO2 i wykazał dlaczego – jego zdaniem – Polska nie powinna na takie rozwiązania się godzić.

Na sali przez kilkadziesiąt minut panowała cisza. Kolejnemu mówcy pozostało już tylko studzenie nastrojów i wprowadzanie wątków optymistycznych. Że może jednak nie będzie tak źle, choć dowodów na to, że będzie dobrze szczególnie dużo nie miał. Nasza energetyczna rzeczywistość okazała się smutna i w perspektywie nieciekawa. Ale jest szansa, że jakoś to będzie. Jak zawsze. Bo przecież autostradę A4 w końcu udało się otworzyć. A A2 też na pewno kiedyś będzie przejezdna...

Więcej o ABB na EXPOPOWER 2012

Sławomir Dolecki


piątek, 30 marca 2012

Efektywność energetyczna: konieczność czy przywilej


Efektywność energetyczna to temat nieskończenie pojemny. Dotyczy tak wielu aspektów naszego życia, że nie sposób opisać i skomentować wszystkiego, co go dotyczy. Zresztą – jak się okazało – to nie tylko mój problem, bo podczas IV już Forum Efektywności Energetycznej pojawiły się nie tylko zupełnie nowe wątki, ale także... nowe dylematy. No bo czy efektywność równa jest ograniczaniu zużycia energii? No właśnie, ale o tym dalej.

Przywilej czy konieczność?

Społeczna Rada Narodowego Programu Redukcji Emisji (współorganizator Forum) przekonuje, że bez efektywności polska branża energetyczna nie ma szans na rozwój. Ale taka jest ich misja i przyznać trzeba, że doskonale ją realizują. Ale oprócz nich do tej tezy przekonują także inni. Otóż dowiedzieliśmy się na przykład, że efektywność energetyczna jest konstytucyjną powinnością... Prezydenta RP! Dlaczego? Otóż efektywność energetyczna – jak wywodził Olgierd Dziekoński z Kancelarii Prezydenta – jest elementem bezpieczeństwa energetycznego. A bezpieczeństwo energetyczne jest elementem bezpieczeństwa państwa. A za bezpieczeństwo państwa odpowiada Prezydent RP. Zgodnie z konstytucją. Proste? Proste. Dlatego też przedstawiciel głowy państwa podkreślił, że z punktu widzenia strategicznego efektywność energetyczna nie może być jednorazowym działaniem gminy czy przedsiębiorstwa, musi być świadomym, długofalowym i precyzyjnie zaplanowanym działaniem. Na najwyższych szczeblach władzy. Ale ogromne zainteresowanie tematem podkreślił również Jerzy Buzek, przedstawiciel Parlamentu Europejskiego. Podkreślił, że w Unii coraz częściej postrzega się efektywność jako najlepsze i najczystsze źródło energii. To dość ważny wniosek, bo dotychczas efektywność z punktu widzenia Brukseli była KONIECZNOŚCIĄ, być może już wkrótce stanie się PRZYWILEJEM, przysługującym najlepszym i najbardziej operatywnym.

Niezwykle ważnym aspektem sprawy, który dotychczas publicznie przewijał się sporadycznie i przypadkowo, jest konieczność wzmocnienia (o ile nie należy mówić o rozpoczęciu) edukacji. Młodych i starszych. I to pojmowanie edukacji obejmuje również szkolenie specjalistów, którzy za kilka lat będą kształtować nasz rynek. Mało tego. Prof. Michał Kleiber, prezes Polskiej Akademii Nauk, zastanawiał się nawet, czy nie powinna to być czwarta podstawa edukacyjna, po nauce czytania, pisania i liczenia.
– Dążenia do większej efektywności energetycznej powoli staje się naszą rzeczywistością, a na pewno będzie codziennością przyszłych pokoleń – uważa prof. Kleiber. – Nie zawsze uświadamiamy sobie, że już dziś temat dotyczy każdego aspektu naszego życia: przemysłu, gospodarstw domowych, transportu publicznego, usług, nawet rybołówstwa.

Odważna teoria

Z efektywnością jest jednak ten problem, że – być może przez brak edukacji – ludzie postrzegają ją jako jedno wielkie ograniczenie. Konieczność gaszenia światła, nie oglądanie telewizji, niedogrzewanie mieszkań, nienadużywanie klimatyzacji, kąpiel w niezbyt gorącej wodzie. Krótko mówiąc życiowy dyskomfort. I prelegenci dyskutowali na ten temat tak zawzięcie, że w pewnym momencie pojawiła się teoria, że efektywność energetyczna wcale nie oznacza... mniejszego zużycia energii. Hmmm, odważna teoria. Ale jak się okazało dość logiczna, bo z punktu widzenia całego systemu energetycznego chodzi o zmniejszenie ilości paliwa potrzebnego do wyprodukowania potrzebnej energii, a co za tym idzie do zmniejszenia emisji CO2. A to można uzyskać stosując urządzenia energooszczędne czy likwidując straty. Ale mimo wszystko Maciej Bando, wiceprezes Urzędu regulacji Energetyki, który wygłosił i obronił tą teorię, podkreślił, że jest ona prawdziwa tylko i wyłącznie w kontekście ustawy o efektywności energetycznej, bo poza tymi regulacjami istnieje jeszcze czysto ludzka odpowiedzialność za środowisko i za planetę, z której chcą też korzystać następne pokolenia. I tu ograniczenie zużycia jest kluczowe.

Dyskusja, przy czynnym udziale nie tylko prelegentów, ale także słuchaczy, tradycyjnie dotyczyła też możliwości, finansów, regulacji prawnych, a także sensowności takich inwestycji. Padła nawet prowokacyjna teza, że być może efektywność energetyczna to najnormalniej na świecie modny gadżet, na który akurat nas po prostu nie stać. I oczywiście, jak zwykle na tego typu zarzuty przygotowany był prof. Krzysztof Żmijewski, sekretarz generalny Społecznej Rady Narodowego Programu Redukcji Emisji. Przypomniał, że bez względu na decyzje jakie podejmiemy, pieniądze i tak trzeba będzie wydać. I możemy oczywiście wybudować duży nowy blok energetyczny, spalać w nim węgiel, emitować CO2 i marnować wytwarzaną przez niego energię. A możemy też zainwestować w efektywność energetyczną i czerpać z tego korzyści przez wiele, wiele lat.

Sławomir Dolecki


środa, 25 stycznia 2012

Smart grid wyzwaniem dla regulatora

Wdrożenie inteligentnych sieci jest szansą na utrzymanie rozwoju gospodarczego kraju, wzmocnienie pozycji odbiorcy energetycznych usług i rozwój przemysłu ICT. Zdefiniowanie minimalnych wymagań dla instalowanej infrastruktury stanowi realny wstęp do budowy inteligentnej sieci, według formuły Smart Metering/Smart Grid Ready – uważa prezes Urzędu Regulacji Eneregtyki Marek Woszczyk, który wziął udział w X Konferencji Systemy Informatyczne w Energetyce SIwE’11.

Pomimo braku uprawnień legislacyjnych urząd rozpoczął debatę publiczną na temat inteligentnych technologii w energetyce, przygotowując dokumenty dotyczące funkcjonalności koncepcji Smart Grids Ready. Prezes URE, któremu powierzono wdrożenie i nadzorowanie procesu liberalizacji rynku energii podporządkowanego takim nadrzędnym przesłankom jak bezpieczeństwo energetyczne i wysoka konkurencyjność gospodarki, widzi swoją rolę jako patrona nad procesem standaryzacji i koordynacji oraz sprawowania nadzoru nad przygotowaniami. Obecnie trwają konsultacje dotyczące dokumentu w sprawie systemu Smart Metering/Smart Grid Ready przygotowanego przez URE.

Zdaniem Marka Woszczyka przyspieszenie procesu prac nad rozwojem inteligentnych sieci wymusi efektywność energetyczną, założone w III pakiecie energetycznym wzmocnienie roli odbiorców końcowych i niezbędną dla gospodarki modernizację zarządzania popytem. Rola Prezesa URE zakłada "neutralność" w obszarze proponowanych rozwiązań technologicznych. Główne obszary wypowiedzi regulatora to funkcjonalność i architektura systemu. Zdaniem Prezesa URE, władze publiczne powinny stworzyć przejrzyste i spójne rozwiązania regulacyjne, w tym plany rozwoju systemów energetycznych oraz stabilne gwarancje finansowania, które umożliwią innowacyjne inwestycje w sieci elektroenergetyczne oraz stabilne gwarancje inwestycji.

Takie postawienie sprawy powinno cieszyć. Fakt, że pomimo braku uprawnień legislacyjnych urząd rozpoczął debatę publiczną na temat inteligentnych technologii w energetyce wygląda na nową jakość, bowiem przyzwyczailiśmy się, że struktury prawodawcze i nadzorcze hojnie szafują jedynie obostrzeniami, normami, nakazami i zakazami, tym chętniej egzekwując swoje postanowienia, im jest ich więcej. Być może więc nastał czas odmiany i teraz również regulator zastanowi się w jaki sposób uczestnicy rynku mogą wypełnić rygorystyczne postanowienia chociażby unijnych dyrektyw efektywnościowych czy klimatycznych. I choć niepokoić może w tym kontekście, iż prezes URE oczekuje, że władze publiczne powinny stworzyć przejrzyste i spójne rozwiązania regulacyjne, bo jak boleśnie uczy doświadczenie "przejrzyste i spójne" to często wyzwanie ponad miarę dla ustawodawców, to jednak za inicjatywę i publiczne deklaracje dla Urzędu Regulacji Energetyki "piątka" do dzienniczka.

Sławomir Dolecki