Pokazywanie postów oznaczonych etykietą energetyka odnawialna. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą energetyka odnawialna. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 10 lutego 2014

Mroźne dyskusje wokół wiatraków

Zima w pełni, a tymczasem Portal Samorządowy analizuje farmy wiatrowe. Chociaż może nie tyle same farmy, co rzeczywiste współdecydowanie ludzi o inwestycjach na własnym „podwórku”. Bo teoretycznie prawo im to gwarantuje, w praktyce jednak – jak wynika z lektury – sprawa jest znacznie bardziej skomplikowana.

wtorek, 19 listopada 2013

Prawdziwy „power” konferencji POWER RING

Takie imprezy zdecydowanie poprawiają mi samopoczucie. Kiedy zobaczyłem listę prelegentów na tegoroczną konferencję POWER RING, kiedy posłuchałem ich wykładów, kiedy uświadomiłem sobie, co nasi specjaliści mają im do przekazania i kiedy wreszcie zobaczyłem, z jaką powagą szacowni goście przyjmują te uwagi, to zrozumiałem, że minione 20 lat przemian społeczno-gospodarczych doprowadziło nas naprawdę daleko. Zaledwie dwie i pół dekady temu byliśmy „gdzieś” za żelazną kurtyną. Dzisiaj cała Europa słucha z uwagą, co mówi się w 40-milionowym kraju nad Wisłą. Słucha i przyjmuje do wiadomości.

czwartek, 3 października 2013

Kluczowe dla świata, kluczowe dla energetyki

Od czasu do czasu dywagujemy tu sobie na temat wagi energetyki dla przyszłości świata. Zdarza się, że wpadają niezwykle silne argumenty za tą tezą, czasami wyciągam coś, jak królika z kapelusza, przekonując, że to najprawdziwsza magia. Tym razem jednak magią wykazali się profesjonaliści, więc bez zbytnich ozdobników słownych można ich dorobek zacytować.

środa, 11 września 2013

Odnawialna strona mocy

W ciągu minionych ośmiu lat moc zainstalowana w odnawialnych źródłach energii w naszym kraju zwiększyła się czterokrotnie. O ile w roku 2005 było to 1157 MW, to w tym roku mamy już 4858 MW. Biorąc pod uwagę fakt, że do 2020 roku powinniśmy mieć – zgodnie z unijnym pakietem 3x20 – plus minus 7000 MW, to w tym tempie damy radę. Oby tylko tempo to się utrzymało.

wtorek, 2 lipca 2013

Rozwój PV w Polsce

W ostatnich miesiącach słyszymy wiele dyskusji, w różnych gremiach, na temat trójpaku. Tak szerokie zainteresowanie tymi ustawami wynika z tego, że mogą one zadecydować o kształcie rynku energii i gazu na kilkanaście najbliższych lat. Mogą być one m.in. przełomowe dla rozwoju OZE w Polsce i przyczynić się do rozwoju całej branży związanej z OZE nie bez wpływu na całą nasza gospodarkę. Poziom emocji jaki wzbudzają te dyskusje bywa często dość wysoki i każdy szczegół proponowanych zapisów tych trzech ustaw jest szeroko komentowany.

środa, 5 czerwca 2013

W oczekiwaniu na słońce

W ostatnich dniach aura wyjątkowo wywołuje tęsknotę za choćby odrobiną słońca. Tęsknota ta, bezbłędnie kieruje myśli (moje na pewno!) przede wszystkim na piaszczyste wybrzeże greckiej Krety, gdzie nasze wielkie i niespożyte źródło przyjemności i energii nie chowa się za grubymi warstwami chmur. Ale cóż, tak bywa. W oczekiwaniu na lepszą pogodę popatrzmy dzisiaj na słońce z nieco innej perspektywy.

piątek, 10 maja 2013

Czy będziemy „ziemią obiecaną”?

Kilka tygodni temu „Puls Biznesu” postawił dość odważną tezę, że Polska mogłaby stać się „fotowoltaicznym eldorado”, jeśli tylko ustaw o OZE wejdzie w życie w obecnie procedowanej formie. Zdaniem publicysty może do tego przyczynić się wysokość wsparcia gwarantowana producentom zielonej energii w instalacjach fotowoltaicznych. Jednocześnie premier naszego rządu na pytanie czy Polska to dobry kraj do rozwoju fotowoltaiki, odpowiedział krótko: NIE.

poniedziałek, 22 kwietnia 2013

Magazyny energii

W dniach 17-18.04.2013 miałem możliwość uczestniczenia w konferencji zorganizowanej przez PRPiREE pt. ”Magazyny energii – niezbędny element wdrożenia inteligentnych sieci”. Była to, prawdopodobnie pierwsza w Polsce, konferencja w całości poświęcona magazynom energii. Jest to stosunkowo nowe zagadnienie w Polsce ale w wielu krajach technologie magazynowania energii rozwijają się z powodzeniem od wielu lat, udowadniając że ich stosowanie ma sens i może być opłacalne.

wtorek, 16 kwietnia 2013

OZE to też ludzie

Przyzwyczailiśmy się do traktowania odnawialnych źródeł energii przez pryzmat ekologii i prawa. Bo z jednej strony mają one przyczynić się do obniżenia emisji wszelkiego rodzaju gazów i ograniczyć zużycie paliw kopalnych, z drugiej pozwolą zaspokoić ambicje prawne naszej Wspólnoty, i zaczną stanowić określony – zapisany w paragrafach – odsetek generowanej w każdym kraju energii. Poza tym, rzadko kiedy ktokolwiek patrzy na OZE przez inny pryzmat. A przecież energetyka to ogromny przemysł, dla którego podstawą jest nie tylko technologia, ale także i i ludzie. Dlatego warto odnotować fakt, że ktoś to oficjalnie zauważył.

czwartek, 21 marca 2013

Poszukiwacze źródeł energii

Coraz bardziej fascynujące stają się poszukiwania zupełnie nowych źródeł energii. Naukowcy podążają każdą możliwą ścieżką, by odkryć zjawisko, dzięki któremu będziemy pozyskiwać ekologiczne kilowaty. Dochodzą nawet już do takich odkryć, dzięki którym będziemy produkować energię elektryczną mieszając... wodę z dwóch źródeł. Jakkolwiek egzotycznie to brzmi, tego typu elektrownia już nawet pracuje. I spisuje się całkiem nieźle. Chodzi o zjawisko osmozy, a elektrownie wykorzystujące ten proces nazywa się osmotycznymi.

poniedziałek, 11 marca 2013

Nadchodzi czas mikrosieci

Od kilku lat żywo dyskutujemy na temat inteligentnych sieci. Wciąż jeszcze – przy dzisiejszym zaawansowaniu technologicznym – nazwa ta używana jest nieco na wyrost, jednak mamy wiele przykładów wdrażania co ciekawszych rozwiązań. najlepszym z nich – i najbliżej nas – jest chyba Gotlandia, która dzięki położeniu i warunkom klimatycznym pozyskuje ogromną ilość energii z farm wiatrowych. Szacuje się, że w tym roku będzie to 40 proc. całkowitego zużycia.

piątek, 15 lutego 2013

Ameryka zmienia kierunek

Dzisiaj rzucimy okiem za ocean, gdzie zagadnienia energetyki i ochrony środowiska nigdy nie były na pierwszym planie. Mało tego, wiele osób ma za złe Amerykanom, że nad kwestie ochrony klimatu przekładają biznes, nie „gnębiąc” przedsiębiorstw nadmiernymi obciążenia i rygorami w związku z emisją gazów cieplarnianych. Fakt, ich gospodarka jest konkurencyjna w stosunku do europejskiej, ale to właśnie USA stanowczo odmówiły przystąpienia do protokołu z Kioto, którego celem była redukcja emisji w skali globalnej. Dotychczas ekologia przegrywała tam z ekonomią.

czwartek, 31 stycznia 2013

Niemiecka ekologia zaczyna kosztować


Dotychczas mieliśmy niebywałą okazję obserwować bardzo dynamiczny rozwój niemieckiej energetyki odnawialnej. W mojej ocenie bez precedensu w skali świata. Wiatraki rosły jak grzyby po deszczu. Jednak wygląda na to, że deszczowe chmury zaczynają przybierać kolor niepokojąco czarny. Z informacji, jakie znalazłem jakiś czas temu w portalu wnp.pl wynika, że w tym roku niemieckie gospodarstwa domowe zapłacą ok. 250 euro więcej za używanie energii ze źródeł odnawialnych. To podwyżka na poziomie 50 proc.

czwartek, 24 stycznia 2013

Globalnie czy lokalnie? Ot, dylemat

Poparcie Polaków dla budowy elektrowni atomowej w naszym kraju wciąż rośnie. Jednocześnie rosną także nakłady na energetykę odnawialną, która dla wielu przeciwników żółtej koniczyny, jest doskonałą alternatywną jądrowej technologii. I to zestawienie informacji jest jednym z praktycznych przykładów ścierania się odmiennych idei. Zwolennicy kontra przeciwnicy. Lub odwrotnie. Zamiast przykuwać się do drzew, trzeba dyskutować, przekonywać i wyciągać wnioski. A potem podejmować mądre decyzje.

wtorek, 18 grudnia 2012

Power Ring rośnie w siłę

Oto i dopracowaliśmy się kolejnego powodu do dumy w wymiarze europejskim. Konferencja Power Ring, odbywająca się już po raz ósmy, cieszy się coraz większym prestiżem wśród specjalistów branży energetycznej, a także polityków i naukowców zainteresowanych tą dziedziną. Lista zaproszonych gości oraz zainteresowanie uczestników spotkania dobitnie potwierdzają, że Power Ring staje się jednym z najważniejszych wydarzeń konferencyjnych na kontynencie.

Trzy dowody

Pierwszym i podstawowym dowodem na powyższą tezę jest frekwencja. Zainteresowanie udziałem w spotkaniu jest coraz większe, mimo 400 miejsc dla słuchaczy już w połowie listopada zamknięto listę uczestników. Dowód drugi to nazwiska panelistów. Z roku na rok zaproszenie przyjmują coraz ważniejsi w branży szefowie spółek, przedstawiciele świata nauki i wysocy rangą politycy, zajmujący się w skali unijnej szeroko pojętą energetyką i ochroną środowiska. Zaryzykowałbym nawet tezę, że w tym roku po raz pierwszy udało się zgromadzić za jednym stołem prezydialnym przedstawicieli największych w naszej części Europy operatorów systemów przesyłowych, którzy podjęli dyskusję na temat wspólnego rynku energetycznego.

wtorek, 4 grudnia 2012

Z morskiego wiatraka po Szynie Bałtyckiej

Jeszcze kilka lat temu taki rozwój wydarzeń nikomu nie przychodził do głowy, czego najlepszym dowodem są zapisy w „Polityce Energetycznej Polski do 2030 roku”. Choć od jej opublikowania minęły zaledwie trzy lata, to już widać, że zapisy te trzeba będzie modyfikować. Na szczęście stosowna uchwała Rady Ministrów przewidziała możliwość wprowadzania zmian w dokumencie.

Dzień wiatraków na morzu

A cała sprawa idzie o wiatraki, które mają stanąć na Bałtyku. Niedawno mówiło się o nich tylko w kontekście Niemiec lub Wielkiej Brytanii. O takich inwestycjach wzdłuż naszego wybrzeża myśleli tylko wizjonerzy-optymiści, no i może kilku zadeklarowanych ekologów. A mówiąc bardziej poważnie, to rzeczywiście nikt nie przewidywał, że tak szybko teoria zacznie się w naszych warunkach urzeczywistniać. Co prawda jeszcze żaden wiatrak na bałtyckich wodach nie stanął, ale pierwsze pieniądze z koncesji do Skarbu Państwa już wpłynęły, co oznacza, że inwestorzy bardzo poważnie podchodzą do sprawy.

środa, 29 sierpnia 2012

Oswajanie odpadów

Pod koniec maja, w tonie trochę humorystycznym, podniosłem temat coraz bardziej nerwowego poszukiwania paliw alternatywnych, co skutkuje deficytem... śmieci w skali europejskiej. („U progu pierwszej wojny śmieciowej”) Ale okazuje się, że przedsiębiorcy, czyli – w przeciwieństwie do ekologów – grupa społeczna kierująca się przede wszystkim rachunkiem ekonomicznym, jest skłonna zainwestować, żeby znaleźć i wykorzystać kolejne źródła „odpadowej” energii. Znaczy wierzą, że się opłaci.

Jedna cementowania

Dobrym przykładem są tu – po raz kolejny zresztą – cementownie. Ten niezwykle energochłonny i – mówiąc delikatnie – niezbyt ekologiczny przemysł, znowu sięgnął po rozwiązania, które na zdrowy rozsądek są po prostu bez sensu. A jednak!
Cementownia Wildegg, należącej do firmy Jura Cement, wykombinowała sobie, żeby energię elektryczną pozyskiwać z ciepła, które jest efektem ubocznym procesu technologicznego i znajduje ujście standardowym kominem. Mało tego, to ciepło jest już raz wykorzystane do osuszania nieprzetworzonych materiałów, ale nawet po tym temperatura jest na tyle wysoka, by stosując odpowiednią technologię wygenerować energię.
Zaawansowane technologicznie rozwiązanie oparte jest na ORC (Organic Rankine Cycle – Obieg Organiczny Rankine’a), procesie termodynamicznym, który pozwala przekształcić ciepło w elektryczność. Bo z biznesowego punktu widzenia, dla wytwarzania energii opłacalna jest utylizacja gazów kominowych o temperaturze niewiele wyższej niż 200OC.

3,5 tysiąca domów

Całą konieczną technologię i urządzenia dostarczy ABB, które ma czas na uruchomienie nowego systemu do listopada 2013 roku. Projekt jest na tyle innowacyjny i ciekawy, że zyskał status strategicznego projektu energetycznego i jest wspierany przez Federalny Departament Energii w Szwajcarii.
Wstępnie szacuje się, że kiedy tylko system zostanie uruchomiony, koszty energii elektrycznej, pobieranej przez cementownię Wildegg, zmniejszą się o ok. 20 proc. Z ciepła odpadowego ma powstawać 14,4 tys. MWh energii elektrycznej, co można przełożyć na zużycie przez ponad 3,5 tys. gospodarstw domowych. Z niecierpliwością, i tym razem z należytą powagą, czekam na kolejne doniesienia o alternatywnych źródłach energii. Śmieci i dym z komina już zostały „oswojone”, co będzie następne?


Sławomir Dolecki


środa, 8 sierpnia 2012

Inteligentne sieci... chronią środowisko

Rozwój nowoczesnych technologii związanych z inteligentnymi sieciami przestał być tylko domeną energetyki. Szansę dojrzał w tym również Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. I nie tylko uznał, iż tego typu rozwiązania przyczyniają się do zmniejszenia emisji szkodliwych gazów, ale przeznaczył też godziwą kwotę na rozwój pilotażowych systemów.

Rada Nadzorcza Funduszu podjęła decyzję o dofinansowaniu inwestycji w ramach programu priorytetowego NFOŚiGW „Inteligentne Sieci Energetyczne (ISE)”. Uchwalono budżet na poziomie 340 mln zł, z czego 150 mln zł ma być wydane w pierwszym etapie, już na początku przyszłego roku. Cały program wdrażany będzie w latach 2013-2018 i przewiduje realizację przedsięwzięć pilotażowych, w których odbywać się będzie bilansowanie energii. Co warte podkreślenia postanowiono również upiec przy tym ogniu drugą pieczeń – elementami obowiązkowymi każdej inwestycji będą bowiem kampanie informacyjno-edukacyjne służące poszerzeniu wiedzy i podniesieniu świadomości odbiorców.


Program ma w efekcie przynieść ograniczenie emisji gazów cieplarnianych, poprawę efektywności energetycznej i rozwój odnawialnych źródeł energii, co doskonale wpisuje się w Strategię „Bezpieczeństwo Energetyczne i Środowisko”, przygotowaną przez Ministerstwo Gospodarki.


Wstępnie przewiduje się, że program obejmie ok. 180 tys. osób zamieszkujących wytypowanie obszary pilotażowe. A pieniądze będą pochodzić z opłat i kar zastępczych naliczanych przez Prezesa Urzędu Regulacji Energetyki, zgodnie z Ustawą Prawo energetyczne w ramach zobowiązania wieloletniego, o którym mowa w ustawie Prawo ochrony środowiska. Rozwiązanie prawnie skomplikowane, ale jak widać skuteczne, skoro udało się pozyskać znaczne kwoty na tak szczytny cel. O środki te mogą ubiegać się przedsiębiorcy, jednostki samorządu terytorialnego, uczelnie, instytuty badawcze, PAN oraz tworzone przez nią jednostki organizujące przedsięwzięcia ISE. Pozyskane dofinansowanie może być wykorzystane na inteligentne sieci oświetleniowe z energooszczędnym oświetleniem, mikrogenerację, kogenerację i trójgenerację gazową, montaż urządzeń magazynujących energię, w tym na przykład infrastrukturę gromadzącą energię elektryczną z i dla samochodów elektrycznych.

To kolejne w ostatnich miesiącach duże pieniądze na rozwój pilotażowych sieci inteligentnych. Kilka miesięcy temu Unia Europejska dała swój patronat i uruchomiła fundusze na największy projekt dotyczący inteligentnych sieci Grid4UE, wspierając go kwotą 25 mln euro. Do tego przemysł dorzucił kolejne 29 mln euro. Firma ABB jest kluczowym partnerem w konsorcjum realizującym ten ambitny projekt unijny. Wygląda jednak na to – porównując chociażby zaangażowane środki – że po raz kolejny, tym razem dzięki Narodowemu Funduszowi Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej , mamy szansę pokazać całej Wspólnocie, jak się realizuje ambitne projekty i na jakim poziomie jest polska myśl techniczna. Oby tylko okazja został dobrze wykorzystana.


Sławomir Dolecki


poniedziałek, 16 lipca 2012

Energetyka odnawialna po niemiecku

Niemcy są niekwestionowanym liderem rozwoju i wykorzystania energii odnawialnej w ogólnym bilansie energetycznym kraju. Przewodzą więc w technologiach, które stają się nie tylko modne, ale wręcz obowiązujące na Starym Kontynencie. Na szczęście swoimi doświadczeniami chcą się dzielić z innymi, bo jak mało który naród postrzegają Europę jako jedność, widząc między innymi konieczność zbudowania systemu energetycznego dla całej Wspólnoty.

Ten krótki wstęp pochwalny dla naszego zachodniego sąsiada nie wziął się z sufitu. Jest efektem niedawnej wizyty dr. Urbana Rida, wiceministra niemieckiego Federalnego Ministerstwa Środowiska, Ochrony Przyrody i Bezpieczeństwa Reaktorowego. Zresztą odgrażałem się w jednym z poprzednich wpisów, że do prelekcji dr. Rida wrócę. Więc wracam.


Atom v.s. wiatr

autor: jakubson, źródło: sxc.hu

Niemcy zdają sobie sprawę, że polska energetyka oparta jest na węglu. Nie są z tego powodu zachwyceni, więc poszukują możliwości, byśmy wspólnie znaleźli rozwiązania pozwalające zachować konkurencyjność przemysłu oraz chronić środowisko. Sami zdecydowanie postawili na odnawialne źródła energii, rezygnując nawet z energetyki jądrowej. Zgodnie z ubiegłoroczną decyzją parlamentu ostatnia elektrownia atomowa zostanie zamknięta tam w 2022 roku. Co w zamian? Przede wszystkim nowe technologie, wzrost efektywności energetycznej i dążenie do rynkowej opłacalności pozyskiwania energii ze źródeł odnawialnych. Już dziś u naszego zachodniego sąsiada energetyka wiatrowa daje niemal 30 tys. MW (dla porównania w Polsce mamy zainstalowane ok. 2 tys. MW, co daje trochę ponad 5 proc. całkowitej mocy), ale już w roku 2020 udział energetyki odnawialnej w bilansie energetycznym Niemiec ma wynieść 35 proc., a w roku 2050 – 80 proc. W tym czasie redukcja emisji gazów cieplarnianych ma wynieść odpowiednio 40 proc. i 80 proc. mniej w stosunku do roku 1990. W tym samym czasie efektywność energetyczna ma wzrosnąć o 50 proc., a zużycie energii zmniejszyć się o 25 proc.


Plany – trzeba przyznać – bardzo ambitne, ale co ciekawe, Niemcy zamierzają nieco... spowolnić tak dynamiczny jak dotychczas rozwój OZE! Paradoks? Nie. Uznali bowiem, że największym wyzwaniem najbliższych lat wcale nie będzie lawinowy przyrost zainstalowanej mocy, ale inwestycje i rozwój sieci inteligentnych, które pozwolą przyrost ten odpowiednio wykorzystać. Jeszcze niedawno bowiem mówiło się, iż system elektroenergetyczny „wytrzyma” zaledwie kilkunastoprocentowy udział energetyki niestabilnej, dzisiaj Niemcy mają już ponad 20 proc., a według planów w ciągu najbliższych ośmiu lat mają znacząco zwiększyć tą wartość. Widać więc, że potencjał w sieci drzemie, tylko trzeba go umiejętnie wydobyć za pomocą nowoczesnych technologii. A technologie takie są już dostępne.


co możemy zyskać?

Zastanawiam się tylko, czy w związku z taką wiedzą możemy – jako kraj – coś zyskać. Na razie wygląda na to, że idziemy zupełnie inną drogą niż nasi zachodni sąsiedzi: oni zamykają elektrownie jądrowe, my szukamy lokalizacji, żeby otwierać; oni mają precyzyjny plan i go realizują, my „walczymy” z prawodawstwem dotyczącym OZE na poziomie projektów ustaw; oni uzbrajają swoją sieć energetyczną w najnowocześniejsze technologie, my – póki co – walczymy o skrócenie przerw w dostawach prądu w sporej części kraju...


Ale Niemcy chcą współpracować. Jednym z priorytetów jest dla nich ponadgraniczna integracja sieci i systemów, co daje większe bezpieczeństwo energetyczne w skali kontynentu. Poza tym – jak mówił Urban Rid – „taka współpraca pozwoli wielu krajom, w tym Polsce, uniknąć kosztów badań i rozwoju. Niemcy takie koszty już poniosły, a dzisiaj, w imię dobrej współpracy, chcą efektami tych prac dzielić się z innymi”.


I można oczywiście upatrywać tu dobrego biznesu, bo przecież doświadczone niemieckie firmy chętnie wejdą na polski, wciąż mało zagospodarowany, rynek. Mogą też chcieć sprzedać swoje technologie. A nadmiar energii z niemieckiego systemu mógłby przecież z finansowym pożytkiem zasilić polskich odbiorców. Wszystko to jest „być może”, ale nie powinniśmy zapominać, że do roku 2020 musimy zgodnie z unijnymi regulacjami mieć 20-proc. udział energii odnawialnej w bilansie energetycznym, a dzisiaj mamy około 10 proc. Może więc warto skorzystać z doświadczeń, dobrej woli i chęci współpracy sąsiadów, nawet jeśli będzie trzeba ponieść dodatkowe koszty.


Dr Urban Rid wygłosił wykład podczas VIII Międzynarodowej Konferencji New Energy User Friendly 2012.

Sławomir Dolecki


czwartek, 14 czerwca 2012

Pokochaliśmy wiatr

Tym razem czysto informacyjne i bez złośliwych komentarzy, za to optymistycznie. Jak podaje Urząd Regulacji Energetyki pierwszy kwartał tego roku był w kwestii zwiększenia mocy zainstalowanej w odnawialnych źródłach energii porównywalny z całym rokiem 2011. Dzięki temu mamy już ponad 3,5 tys. MW z wiatru, wody, słońca, biomasy i biogazu.  Na koniec ubiegłego roku był to rząd 3 tys. MW, a rok wcześniej mieliśmy 2,5 tys. MW. Oczywiście – co widać gołym okiem jadąc w dowolny region Polski – dominuje energetyka wiatrowa, która w tym zestawieniu daje 1,97 tys. MW (591 instalacji). Z kronikarskiego obowiązku dajmy, że:
  • elektrownie wodne – (750 instalacji) – 951 MW,
  • elektrownie biomasowe – (21 instalacji) – 485 MW,
  • elektrownie biogazowe – (178 instalacji) – 112 MW,
  • elektrownie słoneczne – (6 instalacji) – 1,1 MW.

Co prawda do unijnych zobowiązań jeszcze nam daleko, ale oby tak dalej.


Sławomir Dolecki