Pokazywanie postów oznaczonych etykietą farmy wiatrowe. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą farmy wiatrowe. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 10 lutego 2014

Mroźne dyskusje wokół wiatraków

Zima w pełni, a tymczasem Portal Samorządowy analizuje farmy wiatrowe. Chociaż może nie tyle same farmy, co rzeczywiste współdecydowanie ludzi o inwestycjach na własnym „podwórku”. Bo teoretycznie prawo im to gwarantuje, w praktyce jednak – jak wynika z lektury – sprawa jest znacznie bardziej skomplikowana.

środa, 11 września 2013

Odnawialna strona mocy

W ciągu minionych ośmiu lat moc zainstalowana w odnawialnych źródłach energii w naszym kraju zwiększyła się czterokrotnie. O ile w roku 2005 było to 1157 MW, to w tym roku mamy już 4858 MW. Biorąc pod uwagę fakt, że do 2020 roku powinniśmy mieć – zgodnie z unijnym pakietem 3x20 – plus minus 7000 MW, to w tym tempie damy radę. Oby tylko tempo to się utrzymało.

wtorek, 4 grudnia 2012

Z morskiego wiatraka po Szynie Bałtyckiej

Jeszcze kilka lat temu taki rozwój wydarzeń nikomu nie przychodził do głowy, czego najlepszym dowodem są zapisy w „Polityce Energetycznej Polski do 2030 roku”. Choć od jej opublikowania minęły zaledwie trzy lata, to już widać, że zapisy te trzeba będzie modyfikować. Na szczęście stosowna uchwała Rady Ministrów przewidziała możliwość wprowadzania zmian w dokumencie.

Dzień wiatraków na morzu

A cała sprawa idzie o wiatraki, które mają stanąć na Bałtyku. Niedawno mówiło się o nich tylko w kontekście Niemiec lub Wielkiej Brytanii. O takich inwestycjach wzdłuż naszego wybrzeża myśleli tylko wizjonerzy-optymiści, no i może kilku zadeklarowanych ekologów. A mówiąc bardziej poważnie, to rzeczywiście nikt nie przewidywał, że tak szybko teoria zacznie się w naszych warunkach urzeczywistniać. Co prawda jeszcze żaden wiatrak na bałtyckich wodach nie stanął, ale pierwsze pieniądze z koncesji do Skarbu Państwa już wpłynęły, co oznacza, że inwestorzy bardzo poważnie podchodzą do sprawy.

czwartek, 14 czerwca 2012

Pokochaliśmy wiatr

Tym razem czysto informacyjne i bez złośliwych komentarzy, za to optymistycznie. Jak podaje Urząd Regulacji Energetyki pierwszy kwartał tego roku był w kwestii zwiększenia mocy zainstalowanej w odnawialnych źródłach energii porównywalny z całym rokiem 2011. Dzięki temu mamy już ponad 3,5 tys. MW z wiatru, wody, słońca, biomasy i biogazu.  Na koniec ubiegłego roku był to rząd 3 tys. MW, a rok wcześniej mieliśmy 2,5 tys. MW. Oczywiście – co widać gołym okiem jadąc w dowolny region Polski – dominuje energetyka wiatrowa, która w tym zestawieniu daje 1,97 tys. MW (591 instalacji). Z kronikarskiego obowiązku dajmy, że:
  • elektrownie wodne – (750 instalacji) – 951 MW,
  • elektrownie biomasowe – (21 instalacji) – 485 MW,
  • elektrownie biogazowe – (178 instalacji) – 112 MW,
  • elektrownie słoneczne – (6 instalacji) – 1,1 MW.

Co prawda do unijnych zobowiązań jeszcze nam daleko, ale oby tak dalej.


Sławomir Dolecki


czwartek, 31 maja 2012

Energetyka wiatrowa napędza gospodarkę

Energetyka odnawialna znalazła już swoje miejsce w systemie energetycznym, ale – co ciekawe – również w gospodarce naszego kraju. Wiatraki to dzisiaj nie tylko zmieniony krajobraz i konieczność wypełnienia unijnych zobowiązań, ale także realne pieniądze. Szacuje się, że do roku 2020, czyli w ciągu najbliższych ośmiu lat, wartość inwestycji w farmy wiatrowe może przekroczyć 22 mld zł. Tak przynajmniej wynika z raportu „Wpływ energetyki wiatrowej na wzrost gospodarczy w Polsce”, przygotowanego przez firmę konsultingową Ernst&Young we współpracy z Polskim Stowarzyszeniem Energetyki Wiatrowej. Z opracowania wynika jasno, że to właśnie energetyka wiatrowa może być motorem ekonomicznego rozwoju nie tylko polskich gmin, ale i całych regionów.

Bo pamiętać trzeba, że farma wiatrowa to nie tylko maszt ze śmigłami, który generuje moc. To także wpływy do budżetu z tytułu podatku od nieruchomości (średnio jedna farma płaci go ok. 653 tys. zł rocznie), to nowe miejsca pracy i zmniejszenie emisji CO2. Mówi się, że plany uruchomienia 11,5 GW nowych mocy wytwórczych (z czego ok. 1,5 GW morskich farm wiatrowych), pozwolą uniknąć wyemitowania 130 mln ton dwutlenku węgla. W dobie obecnych uregulowań prawnych to całkiem wartościowy pakiet emisji.

Według analityków przygotowujących raport Polska zajmuje 10 (na 38 przebadanych krajów) miejsce na świecie pod względem atrakcyjności dla inwestorów wiatrowych. W badaniu pod uwagę brane były uwarunkowania ekologiczne, regulacyjne, środowiskowe i społeczne. To dobrze rokujące wyniki. I wszystko byłoby wspaniale, gdyby nie fakt, że inwestorzy ci z pewnością bardzo dokładnie śledzą powstające w naszym kraju regulacje prawne. „Ta dość wysoka pozycja może zostać utracona w wyniku planowanych zmian w związku z ustawą o odnawialnych źródłach energii” – konkludują krótko, ale nad wyraz treściwie autorzy badania. I choć odebrałem cały raport bardzo pozytywnie, to nie chciałbym za kilka lat rozpocząć kolejnego wpisu słowami: „Mieliśmy szansę na inwestycje o wartości 22 mld zł...”


Sławomir Dolecki