Takie imprezy zdecydowanie poprawiają mi samopoczucie. Kiedy zobaczyłem listę prelegentów na tegoroczną konferencję POWER RING, kiedy posłuchałem ich wykładów, kiedy uświadomiłem sobie, co nasi specjaliści mają im do przekazania i kiedy wreszcie zobaczyłem, z jaką powagą szacowni goście przyjmują te uwagi, to zrozumiałem, że minione 20 lat przemian społeczno-gospodarczych doprowadziło nas naprawdę daleko. Zaledwie dwie i pół dekady temu byliśmy „gdzieś” za żelazną kurtyną. Dzisiaj cała Europa słucha z uwagą, co mówi się w 40-milionowym kraju nad Wisłą. Słucha i przyjmuje do wiadomości.
wtorek, 19 listopada 2013
Prawdziwy „power” konferencji POWER RING
wtorek, 30 października 2012
Silesia w elitarnym gronie
Katowice górą! Przynajmniej jeśli chodzi o poszukiwanie dobrych rozwiązań na przyszłość. Z tego, co mi wiadomo, jest to na razie jedyne miasto w Polsce, które zabrało się za rzeczową analizę opłacalności wdrożenia rozwiązań komunikacyjnych, opartych na pojazdach elektrycznych. Niedawno z zazdrością patrzyliśmy na Estonię, a dzisiaj sami należymy do pionierskiego zespołu.
Elitarna grupa
| Katowice (źródło: Wikipedia) |
Unijny projekt „Elektryczne Pojazdy w Miejskiej Europie” (EVUE) realizowany jest w dziesięciu europejskich miastach, a każde z nich leży w innym kraju. To dość elitarna grupa, która zdecydowała się na poszukiwanie rozwiązań i strategii, mogących w efekcie doprowadzić do publicznego i biznesowego wykorzystania pojazdów elektrycznych na poważniejszą skalę. Inicjatywa należy do samorządu lokalnego, którego celem długofalowym jest uczynienie miasta bardziej atrakcyjnym i konkurencyjnym dzięki znacznej poprawie jakości powietrza i zbudowaniu „ekologicznej” infrastruktury komunikacyjnej.
Partnerzy projektu wymieniają się doświadczeniami i propozycjami rozwiązań najważniejszych problemów związanych z ewentualnym wdrożeniem takiej strategii. Rozważają kwestie oporu społecznego, braku niezbędnej infrastruktury, szybkiego rozwoju technologii,a nawet rozkładają na czynniki pierwsze przestarzałe modele ekonomiczne.
Przykład dla innych
O całej sprawie – z własnej perspektywy – pisze w najnowszym wydaniu Biuletynu Urzędu Regulacji Energetyki Adam Lipiński, koordynator projektu EVUE z Wydziału Funduszy Europejskich w Urzędzie Miasta Katowice. Polecam lekturę, bo oprócz opisu projektu można tam poczytać o doświadczeniach innych miast, które autor tekstu obserwował osobiście. Poza tym z biuletynu można się dowiedzieć, że Raport Końcowy będzie zawierał przewodnik dotyczący metod pozyskania samochodów elektrycznych i punktów ich ładowania, informacje na temat ekonomicznych modeli eksploatacji w podziale na koszt przejazdu oraz obciążeń podatkowych, przegląd już funkcjonujących inwestycji i kosztów infrastruktury, możliwości podnoszenia standardów punktów ładowania samochodów. To będzie bez wątpienia ciekawy dokument. Ale liczę również na to, że wartościowym okaże się Lokalny Plan Działania, który ma być wymiernym rezultatem całego projektu. Tam mają znaleźć się praktyczne wskazówki, jak rozwiązać przedstawione przez każdego z partnerów projektu problemy. Jednocześnie wszyscy uczestnicy EVUE wskazywali przykłady dobrych praktyk, tzn. zrealizowanych lub realizowanych projektów na wskazanych przez siebie obszarach, które mogą być przykładem dla innych. Dokumentacja, jaka powstanie po zakończeniu projektu, będzie rekomendowana różnym szczeblom decyzyjnym w Unii Europejskiej, przy uchwalaniu przepisów prawa odnoszących się do problematyki projektu. Co urzędnicy z nimi zrobią? Zobaczymy.
Najlepszy ambasador
Z formalnego punktu widzenia projekt zakończy się w grudniu tego roku. Jednak już dzisiaj wiadomo, że uczestniczące w nim miasta chcą współpracować nadal. Ostatnie lata pokazują bowiem, że Unia stawia na promocję i rozwój motoryzacji elektrycznej. Poszerzanie świadomości społeczeństw, przekonywanie do nowych rozwiązań, ekonomiczne wspieranie inwestorów i użytkowników to priorytety w ekologicznej polityce Wspólnoty. Korzystajmy z tego. To akurat się opłaca.
A tak na marginesie, chyba jeszcze kilka lat temu do głowy by mi nie przyszło, że naszym ambasadorem w sprawach związanych z ekologią i promocją czystego transportu zostaną właśnie Katowice! Ale może to jest paradoksalnie najlepsze rozwiązanie? Bo gdzie bardziej, jak nie tam, ludzie chcą oddychać czystym powietrzem i chodzić po ulicach nie dręczonych przeraźliwym komunikacyjnym hałasem.
Sławomir Dolecki
piątek, 30 marca 2012
Efektywność energetyczna: konieczność czy przywilej
Efektywność energetyczna to temat nieskończenie pojemny. Dotyczy tak wielu aspektów naszego życia, że nie sposób opisać i skomentować wszystkiego, co go dotyczy. Zresztą – jak się okazało – to nie tylko mój problem, bo podczas IV już Forum Efektywności Energetycznej pojawiły się nie tylko zupełnie nowe wątki, ale także... nowe dylematy. No bo czy efektywność równa jest ograniczaniu zużycia energii? No właśnie, ale o tym dalej.
Przywilej czy konieczność?
Społeczna Rada Narodowego Programu Redukcji Emisji (współorganizator Forum) przekonuje, że bez efektywności polska branża energetyczna nie ma szans na rozwój. Ale taka jest ich misja i przyznać trzeba, że doskonale ją realizują. Ale oprócz nich do tej tezy przekonują także inni. Otóż dowiedzieliśmy się na przykład, że efektywność energetyczna jest konstytucyjną powinnością... Prezydenta RP! Dlaczego? Otóż efektywność energetyczna – jak wywodził Olgierd Dziekoński z Kancelarii Prezydenta – jest elementem bezpieczeństwa energetycznego. A bezpieczeństwo energetyczne jest elementem bezpieczeństwa państwa. A za bezpieczeństwo państwa odpowiada Prezydent RP. Zgodnie z konstytucją. Proste? Proste. Dlatego też przedstawiciel głowy państwa podkreślił, że z punktu widzenia strategicznego efektywność energetyczna nie może być jednorazowym działaniem gminy czy przedsiębiorstwa, musi być świadomym, długofalowym i precyzyjnie zaplanowanym działaniem. Na najwyższych szczeblach władzy. Ale ogromne zainteresowanie tematem podkreślił również Jerzy Buzek, przedstawiciel Parlamentu Europejskiego. Podkreślił, że w Unii coraz częściej postrzega się efektywność jako najlepsze i najczystsze źródło energii. To dość ważny wniosek, bo dotychczas efektywność z punktu widzenia Brukseli była KONIECZNOŚCIĄ, być może już wkrótce stanie się PRZYWILEJEM, przysługującym najlepszym i najbardziej operatywnym.Niezwykle ważnym aspektem sprawy, który dotychczas publicznie przewijał się sporadycznie i przypadkowo, jest konieczność wzmocnienia (o ile nie należy mówić o rozpoczęciu) edukacji. Młodych i starszych. I to pojmowanie edukacji obejmuje również szkolenie specjalistów, którzy za kilka lat będą kształtować nasz rynek. Mało tego. Prof. Michał Kleiber, prezes Polskiej Akademii Nauk, zastanawiał się nawet, czy nie powinna to być czwarta podstawa edukacyjna, po nauce czytania, pisania i liczenia.
– Dążenia do większej efektywności energetycznej powoli staje się naszą rzeczywistością, a na pewno będzie codziennością przyszłych pokoleń – uważa prof. Kleiber. – Nie zawsze uświadamiamy sobie, że już dziś temat dotyczy każdego aspektu naszego życia: przemysłu, gospodarstw domowych, transportu publicznego, usług, nawet rybołówstwa.
Odważna teoria
Z efektywnością jest jednak ten problem, że – być może przez brak edukacji – ludzie postrzegają ją jako jedno wielkie ograniczenie. Konieczność gaszenia światła, nie oglądanie telewizji, niedogrzewanie mieszkań, nienadużywanie klimatyzacji, kąpiel w niezbyt gorącej wodzie. Krótko mówiąc życiowy dyskomfort. I prelegenci dyskutowali na ten temat tak zawzięcie, że w pewnym momencie pojawiła się teoria, że efektywność energetyczna wcale nie oznacza... mniejszego zużycia energii. Hmmm, odważna teoria. Ale jak się okazało dość logiczna, bo z punktu widzenia całego systemu energetycznego chodzi o zmniejszenie ilości paliwa potrzebnego do wyprodukowania potrzebnej energii, a co za tym idzie do zmniejszenia emisji CO2. A to można uzyskać stosując urządzenia energooszczędne czy likwidując straty. Ale mimo wszystko Maciej Bando, wiceprezes Urzędu regulacji Energetyki, który wygłosił i obronił tą teorię, podkreślił, że jest ona prawdziwa tylko i wyłącznie w kontekście ustawy o efektywności energetycznej, bo poza tymi regulacjami istnieje jeszcze czysto ludzka odpowiedzialność za środowisko i za planetę, z której chcą też korzystać następne pokolenia. I tu ograniczenie zużycia jest kluczowe.Dyskusja, przy czynnym udziale nie tylko prelegentów, ale także słuchaczy, tradycyjnie dotyczyła też możliwości, finansów, regulacji prawnych, a także sensowności takich inwestycji. Padła nawet prowokacyjna teza, że być może efektywność energetyczna to najnormalniej na świecie modny gadżet, na który akurat nas po prostu nie stać. I oczywiście, jak zwykle na tego typu zarzuty przygotowany był prof. Krzysztof Żmijewski, sekretarz generalny Społecznej Rady Narodowego Programu Redukcji Emisji. Przypomniał, że bez względu na decyzje jakie podejmiemy, pieniądze i tak trzeba będzie wydać. I możemy oczywiście wybudować duży nowy blok energetyczny, spalać w nim węgiel, emitować CO2 i marnować wytwarzaną przez niego energię. A możemy też zainwestować w efektywność energetyczną i czerpać z tego korzyści przez wiele, wiele lat.
Sławomir Dolecki
poniedziałek, 20 lutego 2012
O inwestycjach i zaangażowaniu...
Dowodem na stabilną obecność Grupy ABB w Polsce są zrealizowane w ostatnim okresie inwestycje w nowe zdolności produkcyjne w Aleksandrowie Łódzkim (2 fabryki około 300 nowych miejsc pracy) oraz inwestycje w rozwój i badania w Krakowie (także około 300 nowych pracowników). Jednym z decydujących czynników był krótki czas od decyzji do uruchomienia produkcji, wliczając w ten okres czas uzyskiwania pozwoleń administracyjnych. Nie bez znaczenia były też nasze doświadczenia zgromadzone przez wszystkie lata obecności w Polsce, owocujące przygotowaną kadrą menedżerską i inżynieryjną.
Nowe inwestycje to także motywacja nie tylko dla kadry zarządzającej, ale także dla wszystkich pracowników, a to oznacza wysoką efektywność działania, a potem wysoką rentowność.
Najlepsze rezultaty przynoszą inwestycje połączone z odpowiedzialnością lokalnej kadry za rozwój produktu, technologii jego wytwarzania i jego dystrybucję na rynku.
Jako inwestor współuczestniczymy w rozwoju polskiej gospodarki, ale także jesteśmy beneficjentami tego rozwoju. Pozytywne doświadczenia ostatnich lat są kontynuowane i budowa kolejnej fabryki w Aleksandrowie Łódzkim trwa, a jednocześnie prowadzone są analizy kolejnych przedsięwzięć inwestycyjnych. Równolegle do inwestycji materialnych rozpoczynamy inwestowanie w przyszłe pokolenie potencjalnych pracowników. Wspólnie z władzami oświatowymi Aleksandrowa Łódzkiego uruchamiamy program, który powinien zwiększyć zainteresowanie obecnych gimnazjalistów naukami technicznymi.
W trakcie spotkania padły pytania o przykłady dotyczące współfinansowania przez Unię Europejską przedsięwzięć gospodarczych w Polsce. Wspomniałem o dwóch przykładach. Pierwszym było finansowanie programu szkoleniowego naszych pracowników (1100 osób w latach 2009-2010) w kwocie ok. 1 mln EUR. Jako drugi przykład wymieniłem 2 przetargi (wygrane przez nas w 2011 roku) na dostawy ok. 2000 szt. energooszczędnych transformatorów rozdzielczych, które częściowo były finansowane przez UE.
Podsumowując, stwierdziłem, że Łódź jest takim miejscem, w którym warto prowadzić działalność inwestycyjną, bo obok rozwijającej się infrastruktury i dostępnej kadry pracowniczej, oferuje przyjazny klimat inwestycyjny mierzony także szybkością decyzji.
Mirek Gryszka - Prezes Zarządu ABB Sp. z o.o.
