Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Power Ring. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Power Ring. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 19 listopada 2013

Prawdziwy „power” konferencji POWER RING

Takie imprezy zdecydowanie poprawiają mi samopoczucie. Kiedy zobaczyłem listę prelegentów na tegoroczną konferencję POWER RING, kiedy posłuchałem ich wykładów, kiedy uświadomiłem sobie, co nasi specjaliści mają im do przekazania i kiedy wreszcie zobaczyłem, z jaką powagą szacowni goście przyjmują te uwagi, to zrozumiałem, że minione 20 lat przemian społeczno-gospodarczych doprowadziło nas naprawdę daleko. Zaledwie dwie i pół dekady temu byliśmy „gdzieś” za żelazną kurtyną. Dzisiaj cała Europa słucha z uwagą, co mówi się w 40-milionowym kraju nad Wisłą. Słucha i przyjmuje do wiadomości.

wtorek, 18 grudnia 2012

Power Ring rośnie w siłę

Oto i dopracowaliśmy się kolejnego powodu do dumy w wymiarze europejskim. Konferencja Power Ring, odbywająca się już po raz ósmy, cieszy się coraz większym prestiżem wśród specjalistów branży energetycznej, a także polityków i naukowców zainteresowanych tą dziedziną. Lista zaproszonych gości oraz zainteresowanie uczestników spotkania dobitnie potwierdzają, że Power Ring staje się jednym z najważniejszych wydarzeń konferencyjnych na kontynencie.

Trzy dowody

Pierwszym i podstawowym dowodem na powyższą tezę jest frekwencja. Zainteresowanie udziałem w spotkaniu jest coraz większe, mimo 400 miejsc dla słuchaczy już w połowie listopada zamknięto listę uczestników. Dowód drugi to nazwiska panelistów. Z roku na rok zaproszenie przyjmują coraz ważniejsi w branży szefowie spółek, przedstawiciele świata nauki i wysocy rangą politycy, zajmujący się w skali unijnej szeroko pojętą energetyką i ochroną środowiska. Zaryzykowałbym nawet tezę, że w tym roku po raz pierwszy udało się zgromadzić za jednym stołem prezydialnym przedstawicieli największych w naszej części Europy operatorów systemów przesyłowych, którzy podjęli dyskusję na temat wspólnego rynku energetycznego.

poniedziałek, 27 lutego 2012

Ostatnie słowo ma zawsze rachunek ekonomiczny

W grudniu ubiegłego roku prezes ABB Mirosław Gryszka podsumował na naszym blogu konferencję "Power Ring 2011 − Energy Roadmap 2050. Europejska polityka energetyczno-klimatyczna a polskie cele gospodarki niskoemisyjnej". Sporo miejsca poświęcił wówczas na problem konieczności poszukiwania traconych bezpowrotnie megawatów. Napisał między innymi:
„W sieci dystrybucyjnej straty wynoszą kilka terawatogodzin (ze 150 TWh produkowanych). Część tych strat to zamiana energii na ciepło w transformatorze dystrybucyjnym. Dzisiejsza technologia pozwala na zastosowanie materiałów i rozwiązań konstrukcyjnych redukujących straty własne o 280 W dla przykładowego transformatora o mocy 160 kVA.”
Przy tym prezes Gryszka napomknął zaledwie, że taki program realizuje już Polska Grupa Energetyczna. Warto w tym miejscu uzupełnić, że kryje się pod tym zamówienie ponad tysiąca unikatowych na rynku europejskim ekologicznych transformatorów rozdzielczych. W transformatorach tych zastosowana jest nowoczesna technologia rdzenia z blachy amorficznej, co przełoży się na bardzo niskie straty biegu jałowego – nawet do 50 proc. mniejsze niż w tradycyjnych rozwiązaniach. Transformatory powstają w zakładach ABB w Łodzi.

Fragment linii produkcyjnej
transformatorów rozdzielczych w fabryce
transformatorów ABB w Łodzi
Ale PGE idzie dalej. W styczniu tego roku Rada Nadzorcza Polskiej Grupy Energetycznej zatwierdziła Program Poprawy Efektywności na lata 2012-2016. Dzięki niemu PGE chce rocznie zaoszczędzić ponad 1,5 mld zł. I nie jest to chyba przypadek ani skutek jakiejś zgubnej mody na „efektywność energetyczną” skoro szefowie takiej firmy potrafili zainwestować w nowe technologie, dzięki którym wyliczyli konkretne zyski, jak może uzyskać spółka. A że musi to być decyzja czysto ekonomiczna świadczy również fakt, że podobne zamówienie (1071 sztuk) złożyła w Łodzi Grupa Tauron Dystrybucja dla swoich spółek EnergiaPro i Enion. I choć najważniejszym kryterium wyboru była cena (60 proc.), to jednak ogromne znaczenie dla odbiorcy miała również wielkość strat jałowych i obciążeniowych oferowanych transformatorów, czyli innymi słowy – energooszczędność.

To musi cieszyć. Szczególnie, że mamy właśnie kolejny dowód na to, że zakazy i nakazy nigdy nie są równie skuteczne, co rachunek ekonomiczny. Straty opłaca się eliminować, jeśli tylko koszty ich wytropienia i usunięcia będą niższe niż konieczna inwestycja. A to już jest kwestia technologii i skali jej zastosowania. I jak widać technologia już jest, a skalę wypracowują sami zainteresowani.

Sławomir Dolecki

Zgadzam się, że technologia już jest a to oznacza, że jako uczestnicy rynku musimy się jej nauczyć. Mówiąc inaczej do zestawu parametrów elektrycznych i mechanicznych, które są istotne i którymi posługujemy się przy ocenie produktów i rozwiązań musimy dołożyć kolejne, opisujące ich efektywność energetyczną. Mam wrażenie, że dzisiaj nie wszyscy jeszcze potrafimy spojrzeć na produkty z tej perspektywy.
Potrzebujemy wymiany wiedzy i doświadczeń między firmą i klientami w celu rozbudzenia świadomości w tym temacie, czego sobie i Wam życzę.

Tomasz Wolanowski - Dyrektor lokalnej Jednostki Sprzedaży Dywizje PP & PS