Pokazywanie postów oznaczonych etykietą magazyn Dzisiaj. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą magazyn Dzisiaj. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 18 czerwca 2013

Świadome stanie w korkach

Świat idzie do przodu, a my wciąż borykamy się z problemami, które inni dawno skutecznie rozwiązali. O czym myślę? A narzekam tak sobie na pogodę, która obnażyła niedawno nasze nieprzygotowanie do nagłego – choć trudno powiedzieć, że niespotykanego w Europie – ulewnego deszczu. Zdarza się, że wody jest tak dużo, iż system kanalizacyjny nie jest w stanie szybko jej odprowadzić. Trudno. Tak się zdarza i trzeba się z tym pogodzić. Ale dlaczego jeszcze większą bezradnością od studzienek odpływowych wykazały się służby miejskie i policja, które w żaden rozsądny sposób nie były w stanie opanować sytuacji. Podróżni godzinami stali w korkach, nie mając pojęcia, co się tak naprawdę wydarzyło, i – co najważniejsze – kiedy się to skończy.

poniedziałek, 11 marca 2013

Nadchodzi czas mikrosieci

Od kilku lat żywo dyskutujemy na temat inteligentnych sieci. Wciąż jeszcze – przy dzisiejszym zaawansowaniu technologicznym – nazwa ta używana jest nieco na wyrost, jednak mamy wiele przykładów wdrażania co ciekawszych rozwiązań. najlepszym z nich – i najbliżej nas – jest chyba Gotlandia, która dzięki położeniu i warunkom klimatycznym pozyskuje ogromną ilość energii z farm wiatrowych. Szacuje się, że w tym roku będzie to 40 proc. całkowitego zużycia.

wtorek, 8 stycznia 2013

Użytkowa użyteczność

Rozwój nowoczesnych technologii jest zaskakujący i fascynujący. Przynajmniej dla mnie. Z dużym zainteresowaniem śledzę nowinki techniczne, czytam o rozwiązaniach i osiągnięciach na tym polu. Ale z równie dużym zainteresowaniem poszukuję informacji, do czego taką „nowość” można wykorzystać. Bo szuflady wynalazców pełne są rozwiązań, które nikomu do niczego przydać się nie chcą...

Otwieranie furtki telefonem

Chodzi mi w skrócie o to, że często na rynku pojawiają się rozwiązania, które od razu budzą wątpliwość, co do użyteczności produktu. Choć właściwie trudno powiedzieć, gdzie przebiega granica uznania tej użyteczności za wystarczającą zainteresowania. Szczególnie era tabletów i smartfonów wywołała lawinę aplikacji, które... no właśnie, są przydatne czy nie? Większość z nas korzysta z nich na co dzień. Jedne są lepsze, drugie gorsze. Można się nawet o to pospierać.